Morven

Imię i nazwisko
Morven
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW

Owls are not what they seem.

  • Poniedziałek, 28 lipca 2008

    • 22:44

      A jutro na pchli targ.

  • Piątek, 25 lipca 2008

    • 22:39

      Jestesmy w Odeceixe. Zmienilam ubarwienie: wskutek noszenia okularow przeciwslonecznych wygladam jak panda.

  • Czwartek, 24 lipca 2008

    • 22:26

      Jest jak na filmach albo pocztowkach. Zachod slonca, szum morza, wino w restauracji tuz przy plazy, ser, oliwki...

    • 22:20

      Jest jak na filmach albo pocztowkach. Zachod slonca, szum morza, wino w restauracji tuz przy plazy, ser, oliwki...

    • 17:15

      A teraz czas na newsy. Co ciekawego slychac w polskim piekielku?

    • 17:13

      Juz bym sie chciala wydostac z Algarve. Jeden dzien plazowania w zupelnosci mi wystarczy.

    • 13:17

      Jesli jest czwartek, to jestesmy w Sagres. Nastepny przystanek: Przyladek sw. Wincentego.

  • Środa, 23 lipca 2008

    • 12:34

      Po spedzeniu 2 dni w slicznym miasteczku Evora jedziemy teraz droga na poludnie, w strone wybrzeza Atlantyku.

  • Niedziela, 20 lipca 2008

    • 14:00

      Dziedziniec Castelo de Sao Jorge wyglada jak Rivendell.

    • 11:35

      Sniadania w Portugalii sa bardzo slodkie. Cos mi sie zdaje, ze najdalej pojutrze zatesknie za jajecznica na masle.

  • Sobota, 19 lipca 2008

    • 10:11

      Jak na razie wiem jedno: w Lizbonie kawa jest najlepsza na swiecie. A poza tym NIKT nie mowi po angielsku, dogadujemy sie na migi.

  • Czwartek, 17 lipca 2008

    • 22:29

      Plus nowa szafa podróżniczo nostalgiczna ;-)

    • 22:28

      v - zostawię to, ponieważ litera v jest pierwszym blipem napisanym przez mojego kota. Oraz: idę spać, bo na lotnisku muszę być przed 5 rano.

    • 14:46

      W związku z tym czekam na poważne oferty zatrudnienia na stanowisku testera. Ja się wcale nie chwalę, ja po prostu niestety mam talent.

    • 14:44

      Natural born tester II. Tylko ja w całej firmie tak bezbłędnie wywalam w kosmos aplikację do ankiet. Informatycy wyznali, że po raz pierwszy widzą taki błąd.

    • 12:37

      Mówiłam już, że nie cierpię się pakować?

    • 11:12

      Polisa na wyjazd zawarta.

    • 09:35

      Jutro o tej porze będę w Amsterdamie.

  • Środa, 16 lipca 2008

  • Wtorek, 15 lipca 2008

    • 09:46

      WRESZCIE ktoś to napisał! Hurra! kobieta.gazeta.pl(s)

    • 09:33

      Czy ktoś ma jakieś znajomości w gazeta.pl ? To niech im powie, że ubrać to można choinkę, a ubrania się na siebie zakłada. Dziennikarze od siedmiu boleści.

    • 09:21

      Budzi się z nocy nowy dzień. Nieskalanie czyste niebo. Co było wczoraj, odeszło w cień. Niepamięci niech się święci cud.

  • Poniedziałek, 14 lipca 2008

    • 12:55

      Szef informatyki puszcza bąki w windzie. Klapków kubota nie stwierdzono.

    • 09:24

      A tak w ogóle to od wczoraj jest nowa szafa. Lekko sfrustrowana, ale z optymistycznym zakończeniem.

    • 09:23

      Są takie dni, kiedy tankowanie dużej ilości kawy warunkuje istnienie.

    • 09:06

      Urząd celny przy ul. Łączyny w W-wie ma misję - zniechęcać do zakupów przez internet.

  • Niedziela, 13 lipca 2008

    • 20:54

      #warszawa Znaczy to już? Dzień sądu? Aha. Inaczej to sobie zawsze wyobrażałam. Myślałam, że najpierw przyjdzie prorok Eliasz... ;-)

    • 20:48

      Najlepsi odchodzą, ponieważ są już doskonali. Inni mają jeszcze przed sobą dużo nauki. Odpoczywaj spokojnie, profesorze.

  • Sobota, 12 lipca 2008

    • 14:01

      Samochód jeździ, ale przód wygląda dość spektakularnie. Budzimy sensację na ulicy. Rozważam sprzedawanie biletów dla licznych ciekawskich.

    • 13:59

      Odpowiadam zbiorowo: żyję. Nie ma nawet siniaka. Tegoroczny zapas siniaków zużyłam już na treningach przed feisem ;-] Dziękuję wszystkim za troskę, to miłe :-)

  • Piątek, 11 lipca 2008

    • 23:38

      Nieźle przydzwoniliśmy. Ale nie przesunął mi się film z całego życia w 10 sekund. To pewnie znaczy, że nie mam duszy.

    • 13:26

      Wielkie porządki w biurze. Niszczarka chodzi non stop. Mam wprawę, może zostanę performerem jak minister Ziobro.

    • 11:52

      KUP MI!!!!!!!!!! empik.com(s)

    • 11:10

      W kategorii "najbardziej obsrane gacie ze strachu" zdecydowanie wygrywa dyrektor G.

    • 09:26

      Dobra. Się ustaliło. Na czas naszego urlopu Kot idzie na przechowanie do gościnnych kotów Listka i Oliwki. Ciekawe, czy będą na siebie fukać.

  • Czwartek, 10 lipca 2008

    • 15:05

      [blip] Tylko kobietę! Noż KURWA MAĆ!

    • 13:30

      feminoteka.pl(s) polecam wywiad i dyskusję pod nim.

    • 11:04

      Jak ktoś nie chce kupić to nie chce! Więc WTF? wiadomosci.gazeta.pl(s)

    • 10:17

      dyrektor S. vs dyrektor K.: 0:1. Halo dzieci! Podobno gracie w jednej drużynie...

    • 09:40

      Kuak kuak kuak na żakiecie na spódnicy na rajstopach na torebce... czyli uroki życia z kotem.

    • 09:38

      W powietrzu wisi rozwód ;-> [blip]

  • Środa, 9 lipca 2008

    • 16:34

      "I don't like standard beauty – there is no beauty without strangeness" - Karl Lagerfeld

    • 12:03

      Przebieram mak z popiołu.

    • 10:07

      Wow! Szefowa nauczyła się odróżniać portal wewnętrzny od zewnętrznego!

  • Wtorek, 8 lipca 2008

    • 22:00

      Dziwny jakiś ten wieczór. Nowa para butów albo kolczyków mogłyby pomóc, ale kupować coś w necie na tydzień przed urlopem? Toż poczta zadyszki dostanie...

    • 15:42

      Pozdrowienia spomiędzy młota i kowadła. P.S. Jakie tu piękne widoki.

    • 12:22

      Rotfl sport.pl(s)

    • 10:10

      Nagły atak zniechęcenia.

  • Poniedziałek, 7 lipca 2008

    • 13:23

      Do którego tajnego klubu należy się zapisać, żeby dostać hasło do nowego bloga Ryfki? ;-)

    • 11:04

      Nowa szafa - trampki rządzą :-)

    • 09:16

      Ciekawe, czy kiedykolwiek polubię dzieci. W moim wieku już by chyba należało, a jakoś ni cholery nie mogę. Przerasta mnie ten czelendż.

    • 09:03

      Zegar do urlopu tyka, a ja zamiast się cieszyć, boję się o swojego zwierzaka. Naszą weekendową nieobecność Kot zniosła źle, co będzie przy 12 dniach?

  • Sobota, 5 lipca 2008

    • 15:39

      ...a u mnie jest ładna pogoda teraz, o.

  • Piątek, 4 lipca 2008

    • 13:33

      Oraz glamarye, a lot of glamarye ;-) ;-D

    • 13:32

      W związku z licznymi pytaniami redakcja odpowiada: aby wyglądać młodo, należy nie przyjmować do wiadomości swojego wieku ;-)

    • 09:18

      A teraz szanowna wycieczko liczymy godziny do weekendu.

  • Czwartek, 3 lipca 2008

    • 21:37

      Ratujmy kino Luna petycje.pl(s)

    • 16:03

      Przed chwilą dyrektor zapytał mnie, czy Poznań leży w województwie wielkopolskim. Cóż, w sumie nie każdy musi znać geografię swojego kraju ;->

    • 15:59

      Zmarł dokładnie 37 lat temu: pl.wikipedia.org(s)

    • 13:36

      A nie dalej jak wczoraj psioczyliśmy z ^arim na piękny umysł, który zaprojektował wjazd teoretycznie dla wózków przy bankowym pasażu na Bemowie. Istny labirynt.

    • 13:34

      wyborcza.pl(s) WSTYD!

    • 10:17

      [blip] A ja miałam konto na venus i w tym roku stuknie mi 10 lat funkcjonowania w sieci. Notabene wciąż pod tym samym nickiem.

  • Środa, 2 lipca 2008

    • 16:15

      Dziś byłabym idealną narzeczoną dla wampira. Czas na ewakuację.

    • 15:16

      #gastrofaza chrupiący kurczak po tajsku. Jakiś mało pikantny ;-] Chyba już czas na kolejną wyprawę do Sunanty. sunanta.pl(s)

    • 12:09

      Ufff, na szczęście Francuzi nie zagubili się w meandrach polskiej biurokracji i zrozumieli moją notę księgową, mimo, że była po angielsku, nie po francusku.

    • 11:21

      Muszę się trochę ograniczyć z tymi ciastkami, bo mam dłuższę przerwę w treningu i po miesiącu trzeba będzie poszerzać ciuchy. *wzdech*

    • 11:20

      #gastrofaza Podwójne espresso i ciacho z orzechami

  • Wtorek, 1 lipca 2008

    • 19:54

      #gastrofaza czekanie na pizzę z dużą ilością papryczek piri piri

    • 15:53

      Mentorski, arogancki ton p. Cejrowskiego działa mi na nerwy. Wyłączyłam radio. Niech on już się wreszcie wyniesie do tego Ekwadoru.

    • 15:38

      Zapisałam się do WWF wwf.pl(s) Na jesieni zamierzam jechać na pierwszą akcję - liczyć gawry niedźwiedzie, lub coś w tym stylu.

    • 13:57

      Krewetki to robale.

    • 11:29

      wyborcza.pl(s) ^erwen nie czytaj pliz

    • 09:46

      blip blip?