Morven

Imię i nazwisko
Morven
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://szafiareczka.blox.pl

Desperate housewife ;-]

  • Czwartek, 31 maja 2012

    • 17:54

      Uprzejmie informuję, że poniosłam śmierć przez zagadanie.

  • Środa, 30 maja 2012

    • 21:27

      "Lata spędzone w sieci są jak rower - utwardzają dupę" - cytat dnia autorstwa ^ailinon. Luv it ;-)

    • 20:44

      A może wypowiedzmy wojnę USA? ;->

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 17:16

      Moje wszystkożerne dziecko na obiad pochłonęło barszcz z młodych buraczków, młode ziemniaki, kilka truskawek i kawałek sernika. #gastrofaza

    • 10:09

      Haters gonna hate. [lodz.gumtree.pl](s)

    • 09:22

      Jestem zmęczona. Przyjechałam do pracy, żeby trochę odpocząć.

  • Sobota, 26 maja 2012

    • 10:53

      Przyjechała moja mama. Zaraz zabiorą mnie do Tworek, rewolucja w domu, zaawansowane plany sprzątania i dramatyczne pytania, jakie chcemy ciasto.

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 09:38

      Jak się nazywały te obrzydliwe fińskie cukierki z lukrecji? ^erwen, ^arim, pamiętacie? Bo właśnie dostaliśmy w prezencie od naszego fińskiego klienta ;-)

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 17:30

      Oraz drugie odkrycie: współpracuję z kibolem, który jest sympatyczny i ma rozum. Nie wiem tylko, gdzie go zostawia, kiedy jedzie na Łazienkowską.

    • 17:29

      Miłe odkrycie - praca, którą miałam wykonać dzisiaj, została przeze mnie dokończona wczoraj i to właściwie przez sen. Mam więc wolny wieczór :-O

    • 09:11

      [^erwen] chciałabym napisać, że plus jeden, ale akurat przeżywam taki durnowaty czas, że uwielbiam swoją pracę.

  • Środa, 23 maja 2012

    • 21:54

      "Rola wypełnień amalgamatowych w etiopatogenezie liszaja płaskiego." - #zleceniakleconenoca

    • 12:32

      Za pół godziny ruszam z Sobieskiego w stronę Placu na Rozdrożu. Współczujcie mi.

    • 11:26

      Chcę takiego tiszerta jak ta pani: [wysokieobcasy.pl](s)

    • 10:52

      Co za poranek. No po prostu mistrzostwa świata w nawijaniu makaronu na uszy.

    • 08:55

      Jaki wyraz lepiej zabrzmi w informacji prasowej - smartphone czy po prostu smartfon? Językoznawcy, korektorzy, redaktorzy - help :-)

  • Poniedziałek, 21 maja 2012

    • 10:10

      Oficjalnie stwierdzam, że coworkerzy w obecnej pracy są specyficzni. Na tyle specyficzni, że średnio się tu czuję. Koniec narzekania, dziękuję za uwagę.

  • Niedziela, 20 maja 2012

    • 15:54

      Dziś Marianna zadebiutowała jako fotomodelka - będzie reklamowała pewien sklep internetowy. Szczegóły wkrótce.

  • Sobota, 19 maja 2012

    • 18:47

      Ludzie, którzy potrzebują pretekstu w postaci nocy muzeów, żeby iść do muzeum.

    • 14:56

      [^erwen] Motto na dziś.

    • 14:40

      "Pacjentki z rozpoznaniem nadżerkowej postaci liszaja płaskiego, leukoplakii oraz drożdżakowego zapalenia jamy ustnej" - czyli pan dedlajn atakuje.

  • Piątek, 18 maja 2012

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 22:14

      Never complain. Never explain. Ale i tak wam kiedyś ucieknę.

    • 09:56

      Matka bije ośmiomiesięczne niemowlę, a w Łodzi dwie żyrafy umarły ze strachu. Jeszcze nie ma dziesiątej, a ja już nie mam siły.

  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 21:36

      Przekonwertowaliśmy się z chusty na majtaja i jak widać jest fajnie :-) Przy okazji polecamy ten sklep: [majtaj.pl]

      default picture
  • Sobota, 12 maja 2012

    • 11:14

      Nie denerwujcie mnie. Wszyscy coś fajnego piją, albo coś fajnego jedzą, albo się wyspali, albo mają świetną pogodę. A ja mam dziecko, migrenę i spotkanie.

  • Piątek, 11 maja 2012

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 21:15

      W którym zostałam "platonicznym stalkerem" (copy by ^arim).

    • 11:17

      Nowe logo firmy X jest cudne i widzę szerokie możliwości marketingowe. Na przykład można je rozdawać pod supermarketami jako guzik do wózków na zakupy.

    • 10:23

      Przechadzam się po otchłani. Bez przewodnika. Bojem siem.

  • Środa, 9 maja 2012

    • 11:40

      Z trudem powstrzymuję się od otwartej i nieskrępowanej prezentacji własnego geniuszu, szerokich znajomości i unikalnego doświadczenia ;-)

    • 10:03

      Królestwo za słuchawki. Takie superhipertłumiące :-)

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 11:07

      Adaptuję się...

    • 10:34

      Wszystko nowe i tylko morven ten sam stary wierny... eeee, co to ja chciałam ;->

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 14:44

      Od dziś ^arim realizuje się na urlopie ojcowskim, a ja idę zażywać rozrywek na mieście. Jeszcze tylko dziś, bo jutro do pracy po rocznej przerwie.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 11:14

      A teraz się polansuję - opublikowali mój artykuł na PRoto, nawet nie wiem, kiedy: [proto.pl](s)

    • 10:34

      Koko spoko swoje, a Irlandczycy swoje:

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 21:20

      Blackout. Moja głowa litościwie wypiera z siebie to, czego bardzo nie chcę pamiętać. A zatem: TO się nie wydarzyło.

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 13:22

      Marianna okazuje się być dzieckiem nietypowym. Bardziej smakuje jej hummus z ryżem niż bita śmietana.

    • 09:23

      A w sprawie wiadomej piosenki uważam, że jaka impreza, taka piosenka. A te babki są w sumie całkiem sympatyczne. I w ogóle to ojtam ojtam.

    • 09:10

      Wróciliśmy!

  • Środa, 2 maja 2012

    • 09:15

      Idylliczny poranek :-) z Flo, Babyshambles i innymi bohaterami mojej bajki.

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 17:25

      Dziecko śpi prawie od godziny i nikt niczego ode mnie nie chce. To jest tak dziwne, że aż musiałam to blipnąć.

    • 17:05

      Babcia, dziadek, ciocia, wujek, kuzynka Karolinka. Mariannowa socjopatia - o dziwo - jednak w odwrocie.

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

    • 13:41

      Piknik! :-)

      default picture
    • 10:17

      Facepalm. Nie róbcie mi więcej zdjęć.

      default picture
    • 10:11

      Chyba wyglądamy na roztoczańskich lokalersów, bo podszedł do nas pan zapytać o drogę. Ha!

    • 08:53

      Pierwszy raz w zyciu widze kolejke klebiącą sie pod ciuchlandem :-O

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 12:06

      Spakowaliśmy siebie i dziecko, a teraz ruszamy w daleki świat. Kilkaset kilometrów, po raz pierwszy w niespełna rocznym Mariannowym życiu. Wish me luck :-)

  • Środa, 25 kwietnia 2012

    • 22:46

      Padnę na nos i nie wstanę. Któregoś dnia.